Dziś: 15°C 12°C

Jutro: 19°C 13°C

Top7

Dodaj komentarz (9)

"Moda na neony wraca. Po stu latach od opatentowania technologii" [ROZMOWA]

neon neony muzeum neonów anna brzezińska neonowiec film kino wideo historia stare neony neony warszawskie rozmowa wywiad anna brzezińska czerska

11 stycznia br. w Domu Spotkań z Historią odbył się pokaz filmów  "Neonowiec" Anny Brzezińskiej-Czerskiej oraz „Neon” w reż. Erica Bednarskiego. Filmy przypomniały widzom historię warszawskich neonów od czasów przedwojennych po współczesność. Spotkanie jest dowodem na to, jak neony stają się ważnym dla warszawiaków elementem rzeczywistości miejskiej.

Przeczytajcie też: Speed dating - co to takiego? [ROZMOWA]

O fascynacji warszawskimi neonami rozmawiamy z autorką filmu Anną Brzezińską-Czerską - animatorką kultury i reżyserką. Jest ona autorką etiudy "Neonowiec" (2009) - opowiada ona historię pana Stanisława, który od lat 60-tych zajmuje się naprawą i konserwacją stołecznych neonów. Nasza rozmówczyni jest także autorką dokumentu "Chodziliśmy zawsze do kina" o dawnym kinie Skarpa (2013), współautorką projektu "W małym kinie" w tym festiwalu Kino Warszawa Fest (2014).

Zobaczcie film "Neonowiec":

 

Wawalove.pl: Kim jest tytułowy Neonowiec?

Anna Brzezińska-Czerska: To Stanisław Paradowski, wykonawca setek warszawskich neonów, z racji wieku zwany „dziadkiem”. Podobnie zresztą jak jego koledzy po fachu, pan Stanisław jest po prostu rozkochany w tym, co robi. Ujmuje mnie to, że wciąż jeździ na montaże czy konserwacje, chce być blisko.

Wawalove.pl: Jak go poznałaś? 

Anna Brzezińska-Czerska: Od lat interesuje się neonami, przestrzenią miasta. Gdy w 2006 r. Paulina Ołowska odnowiła Siatkarkę przy placu Konstytucji, zapoczątkowując w ten sposób modę na neony, postanowiłam dowiedzieć się, kto stoi za ich produkcją. Pojechałam więc na Pragę do firmy Reklama, która od lat 50. zajmuje się produkcją neonów. Oniemiałam na widok hal pełnych szkiełek, świecących kolorami próbników, wyblakłych teczek z rysunkami reklam teatrów, kin, sklepów… Jeszcze większe wrażenie zrobiło na mnie spotkanie z „neonowcami”. Pasja, serdeczność, otwartość, a jednocześnie skromność. Tak, te cechy opisują ich najlepiej. A szczególnie właśnie pana Stanisława.

Wawalove.pl: W filmie mówi, że zajmuje się neonami od lat 60. 

Anna Brzezińska-Czerska: Wówczas dołączył do stworzonego chwilę wcześniej, bo w 1956 r. zespołu przedsiębiorstwa Reklama. Był to gorący czas neonizacji, czyli rozświetlania miast. Wybitni architekci i plastycy opracowywali plany reklam, a wykonawcy - jak Pan Stanisław - dawali im życie. Czasem z ich rąk wychodziło nawet kilkanaście neonów miesięcznie np. słynne kwiaty przy Kruczej, Dworzec Centralny, kawiarnia Jaś i Małgosi, Maszyny do szycia…. Najbardziej efektowym był chyba neon Domów Towarowych Centrum, liczący kilometry rur neonowych.

Wawalove.pl: Ten zniknął na dobre. Ale ostatnio neony powracają. Zapanowała na nie moda. 

Anna Brzezińska-Czerska: Można wręcz mówić o renesansie. I co ciekawe, mniej więcej po stu latach od opatentowania technologii produkcji neonów. Tylko w ostatnim kwartale w Warszawie wrócił neon wspomnianego Jasia i Małgosi czy gazeciarza przy Marszałkowskiej. Możliwe też, że wkrótce zaświeci słynny Dancing z Nowego Światu, bo jego konstrukcja została właśnie odświeżona przy okazji remontu budynku. Do rekonstrukcji przymierzają się też kina, na co szczerze mówiąc czekam z największym utęsknieniem.

Wawalove.pl: Kina to twój kolejny konik?

Anna Brzezińska-Czerska: Owszem. Przez ostatnie lata zajmowałam się badaniem kondycji tradycyjnych kin i docieraniem do ich historii. Dość szybko zdałam sobie sprawę jak ważnym materialnym elementem opowieści o tych miejscach są neony.

Ale wracając jeszcze do mody. Myślę, że to co się ostatnio dzieje wokół neonów można już spokojnie rozpatrywać w kategorii zjawiska społecznego. O reklamy świetlne nie walczy już garstka zapaleńców, a ich ranga w uznaniu opinii publicznej wzrasta z roku na rok. Sukcesem kończą się akcje crowdfundingowe, a potrzebę ochrony neonów dostrzegają też prywatne firmy, czego ostatnim przykładem jest zachowanie neonu Sezamu.

Dzieje się tak z pewnością m.in. dzięki powstałemu w 2012 r. z inicjatywy Ilony Karwińskiej i Davida Hilla Muzeum Neonów. W jego kolekcji jest ponad 50 reklam w tym Kino Praha, Belin, Jubiler. Dyskusję od kilku miesięcy podsyca również świetny pełnometrażowy film Erica Bednarskiego „Neon”.  Dzięki niemu o ewenemencie naszych reklam świetlnych coraz głośniej jest zagranicą. 

Wawalove.pl: W tym filmie również występuje pan Stanisław i jego ekipa? 

Anna Brzezińska-Czerska: Film opiera się głównie na wypowiedziach osób bardziej rozpoznawalnych - projektantów, krytyków, ale moim "neonowcy" są również w nim obecni. Bo prawda jest taka, że nie da się opowiedzieć o Warszawie i neonach bez nich. Szczególnie bez pana Stasia.

Dziękujemy za rozmowę.

 

« Poprzednie 1/3 Następne »

Anna Brzezińska-Czerska 


Fot. Maciej Czerski

Fot. Maciej Czerski

Polecane

zamknij

Repertuar kinowy

Dzień: środa | czwartek | piątek (dziś) | sobota | niedziela | poniedziałek | wtorek

Godz.: 8:00 | 9:00 | 10:00 | 11:00 | 12:00 | 13:00 | 14:00 | 15:00 | 16:00 | 17:00 | 18:00 | 19:00 | 20:00 | 21:00 | 22:00 | 23:00

ajax loading